Cześć! Z tej strony Dorota Traczyk, a Ty słuchasz podcastu „O rozsądnym podejściu do zdrowego odżywiania”. Dieta? To tylko dieta. Zapraszam na dzisiejszy odcinek z serii w krzywym zwierciadle poświęconej zaburzeniom odżywiania.
Dzień dobry! Dzisiaj jestem bardzo zadowolona i podekscytowana jednocześnie, ponieważ wyszedł mój pierwszy produkt dotyczący wychodzenia z zaburzeń odżywiania. Myślałam o tym od dawna, ale dużo czasu mi zajęło, zanim się za to zabrałam. Ze względu na to, że mimo wszystko, aby stworzyć taki produkt, potrzebne jest doświadczenie. Podeszłam do tego produktu w taki sposób, że chciałam umieścić w nim jak najważniejsze rzeczy, które trzeba wiedzieć, od których warto jest zacząć w momencie, kiedy chcemy zacząć zmieniać swoje życie i postawić pierwszy krok. Zostały ostatnie poprawki do tego, abym umieściła produkt w sklepie. Przez cały poprzedni tydzień trwała przedsprzedaż. Jeżeli obserwujecie mnie na Instagramie to o tym doskonale wiecie. Wybaczcie też – jeżeli jesteś w tej grupie, która nie obserwuje mnie na Instagramie – że dopiero teraz o tym mówię. Wiem, że jesteście moją najważniejszą grupą, czyli osobami, które poświęcają czas, żeby mnie posłuchać. Nie poinformowałam Was o tej przedsprzedaży, ale to wynikało z nadmiaru pracy. Tak czy inaczej, oczywiście nie chcę, żebyście byli stratni, dlatego jeżeli będziecie nimi zainteresowani, to podam dzisiaj kod zniżkowy, który będzie sprawiał, że będzie mogli kupić w cenie przedsprzedażowej – jeżeli oczywiście będziecie zainteresowani tym produktem, bo nie każdy musi nim być zainteresowany.
Czym jest Dziennik Zmian?
Całość ma 50 kilka stron. Teraz powiem Wam krótko o czym jest Dziennik Zamian. Jeżeli zastanawiacie się czy go kupić, to nie chcę, aby był to kot w worku, tylko powiem Wam, co tutaj się znajduje. Na początku ustaliłam zasady na start. Cały Dziennik opiera się na tym, na czym ja tworzę współpracę z moimi podopiecznymi. Dwie moje podopieczne już Dziennik widziały i otrzymałam bardzo pozytywne recenzje. Bardzo się cieszę, bo dla mnie ważna jest opinia nie tylko moja, że mi się coś podoba, tylko żeby to było praktyczne i zdanie osób, których to dotyczy.
Na początku mamy zasady na strat. To jest kilka zasad, które uważam, że warto, aby towarzyszyły przez 4 tygodnie, bo cały Dziennik opiera się na tym, że przez 4 tygodnie pracujemy nad zmianą nawyków dookoła żywienia i aktywności fizycznej. Dążymy w stronę wolności. Część pierwsza dedykowana jest dla osób, które cierpią na anoreksję albo inne restrykcyjne zaburzenia odżywiania, albo mają problem tego typu, że nie potrafią wyjść z restrykcji, czyli cały czas utrzymują bardzo silną restrykcję i nie mogą z niej samodzielnie wyjść. Dotyczy również osób, które wiedzą, co mają zrobić – ponieważ na przykład słuchają mojego podcastu – a cały czas nie są w stanie postawić pierwszego kroku. Jest to produkt, który ma za zadanie pełnić rolę motywatora. Czyli przypominać o tym, co jest ważne i pokazać w jaki sposób to zrobić.
Na początku – jak już mówiłam – ustaliłam parę zasad na start, którymi powinniśmy kierować się w momencie, kiedy decydujemy się na postawienie pierwszego kroku. Tych zasad jest 8. Po tych zasadach, jak już się zapoznamy z nimi, to bierzemy się za Wasze cele. Aby stworzyć to w taki sposób, że będzie to w miarę uniwersalny produkt, ponieważ każdy z Was jest inny, każdy ma inny problem – postanowiłam, że oprę to na Waszych bezpośrednio problemach. Zadałam kilka pytań, które warto, aby sobie zadać przed rozpoczęciem, aby być świadomym tego, jakie mam schematy, czego się boję, co jest moim największym problemem i na tym oprzeć później pracę. W całym Dzienniku opieramy się na tym, co Wy napisaliście na pierwszych stronach, a nie na tym, co ja sobie wymyśliłam. Każdy ma inny problem i ważne jest to, aby to uwzględnić. Na początku stawiamy sobie jasny cel. Ja piszę Wam instrukcję, w jaki sposób uważam, że warto jest ten cel postawić w związku z wychodzeniem z restrykcji. Nazywamy to, czego się boimy. Zastanawiamy się nad tym, dlaczego tkwimy w restrykcji, bo to jest bardzo istotne. Na samym początku Dziennika zachęcam do rozważenia opieki psychoterapeuty, ponieważ uważam, że warto jest w trakcie wychodzenia z zaburzeń odżywiania taką pomocą się wspierać i być może odkryć w sobie prawdziwą przyczynę tkwienia w restrykcjach.
Dalej opisuję 5 różnych aspektów, których możesz się spodziewać w trakcie kolejnych 4 tygodni. Opisuję to, czego możesz się bać, spodziewać, co może się wydarzyć, co jest w tym procesie normalne – bo to jest też bardzo istotne, jeżeli wiemy, co jest normalne, wiemy że to jest ok, że tak się czujemy – wtedy zdecydowanie łatwiej nam jest stawiać kroki. Wiemy, że nic nie robimy źle, wszystko robimy ok i jest to normalne.
Po tym przygotowaniu przedstawiam zalecenia żywieniowe i pokazuję 3 przykładowe dni jadłospisu w formie schematu. On jest oczywiście dosyć ogólny. Tutaj miałam największy problem, ponieważ każdy potrzebuje czego innego. Każdy ma zupełnie inny sposób żywienia w momencie, kiedy zaczyna wychodzić z zaburzeń. Nie było to proste zadanie. Określiłam mniej więcej jaka to jest wartość energetyczna – oczywiście jako minimum. Musicie pamiętać, że nigdy nie ma górnej granicy. Zawsze jest to, że zasługujemy na odpoczynek, na realizowanie naszych potrzeb energetycznych, które prawdopodobnie będą w tym momencie wyższe niż nasze zapotrzebowanie do tego, żeby utrzymać masę ciała.
Celem wychodzenie z silnych, długoletnich restrykcji jest odbudowanie organizmu. A co za tym idzie – zazwyczaj zwiększenie masy ciała.
Dalej jest strona, która dotyczy syndromów ponownego odżywienia. Jeżeli ktoś z Was odnajdzie się w tej grupie, to zanim zacznie stosować zalecenia z tego Dziennika – uważam, że warto, aby skontaktował się z dietetykiem, który pracuje z osobami, które są silnie wyniszczone albo z lekarzem, który zrobi badania. To jest bardzo ważne, ponieważ zbyt szybkie zwiększenie wartości energetycznej diety może być bardzo niebezpieczne. Oczywiście ja odpowiedzialności nie mogę za to brać, że ktoś przeskoczy o olbrzymią ilość kalorii naraz, a zagraża mu syndrom ponownego odżywienia. W związku z czym, zwróćcie proszę szczególną uwagę na stronę, która jest czerwona, jeżeli kupujecie Dziennik.
Dla których osób szybkie zwiększanie energii nie będzie właściwe?
- Osoby, które straciły około 10% swojej masy ciała w przeciągu ostatniego 1-3 miesięcy.
- Osoby, które mają masę ciała na poziomie 70% należnej masy ciała.
- Osoby, które stosowały głodówki powyżej 7 dni lub niskoenergetyczne diety poniżej 1000 kalorii przez dłuższy czas.
- Osoby, które mają BMI poniżej 14.
Jest to bardzo ważne. Warto jest najpierw wyjść z silnego deficytu i wtedy zacząć stosować propozycje, które tutaj sugeruję. Oczywiście wszystkie inne zadania są jak najbardziej wartościowe i uważam, że warto będzie je wdrożyć.
Po przykładowych dniach jadłospisu przechodzimy do konkretnych tygodni. W każdym tygodniu znajdziecie zadania, które są do wykonania w danym tygodniu. W pierwszym tygodniu będą dwa główne zadania. Później są też notatki do konkretnych dni. Zazwyczaj podzieliłam tydzień na trzy sekcje. Jest dodatkowa notatka do dni 1-3 do dni 4-6 i na 7 dzień też dałam dodatkowe zadanie. Później mamy kolejne tygodnie. Przy każdym tygodniu mamy tabelkę z dziennym raportem, w którym opisujecie krótko jak się czujecie, czy udało Wam się zrobić jakiś szybszy postęp i załączacie komentarz.
Na końcu pokazuję, co robić dalej. To jest krótki punkt odnośnie tego, co robić dalej, jak już skończymy 4 tygodnie. Jest to bardzo ważne, bo 4 tygodnie to jest czas, w którym zaczynamy przygotowywać się do prawdziwego wychodzenia z zaburzeń odżywiania. Dzięki Dziennikowi Zmian może być to troszkę bardziej posegregowane, uregulowane. Może to Wam pomóc wyznaczyć kolejne kroki w drodze do zdrowia.
Powiem Wam szczerze, że jestem bardzo zadowolona z tego produktu. Myślałam o nim dosyć długo, w końcu zaczęłam go robić i jestem zadowolona, ponieważ uważam, że są tu uwzględnione najważniejsze rzeczy i jeżeli ktoś doskonale wie już co ma robić, ale potrzebuje pomocy, to warto z takimi Dziennikiem popracować. Zdecydowałam się na sprzedaż cykliczną Dziennika, czyli tylko w tym tygodniu będzie można go nabyć. Łączny czas sprzedaży to są 2 tygodnie, ponieważ była przedsprzedaż cały poprzedni tydzień. W przedsprzedaży Dziennik kosztował 99 zł, w tym momencie kosztuje 149 zł. Natomiast dla Was chciałabym dać zniżkę, żebyście mieli możliwość zakupu Dziennika w cenie przedsprzedażowej. Kod rabatowy będzie brzmiał „podcast”. Trzeba go wpisać w koszyku i tyle. Naliczy Wam się zniżka, że będziecie mogli kupić nadal w cenie 99zł. Na Instagramie zrobiłam całą zapisaną relację, w której mnóstwo ludzi zadawało pytanie czy to jest dla nich, czy nie, opisywali swoje przypadki, zadawali mnóstwo pytań dotyczących dziennika i systematycznie na nie odpowiadałam. Więc jeżeli chcecie się dowiedzieć jakiego typu jest to produkt, to zerknijcie sobie. Nie chcę mówić, że jest to coś nieodzownego. Po prostu widzę po ilości zakupionych egzemplarzy, jak wiele osób już wie, co ma robić. Już wie, że to jest pora, ale po prostu tego nie robi. Tego typu motywacja może im pomóc. Czekam na Wasze efekty. Liczę na to, że stwierdzacie, że to jest dobry czas na to, żeby zacząć działać. Ja uważam, że jest bardzo dobry. To jest część pierwsza, która dotyczy restrykcji. Druga część będzie dotyczyła napadowego objadania się i problemów w aspekcie bulimii. Tam będziemy się upewniać, że jadłospis nie generuje napadów i będziemy robić ćwiczenia, które mają za zadanie pomóc nam w redukcji napadowego objadania się, które wynika po części z nawyków myślowych. To będzie w części drugiej. Mnóstwo osób o nią pytało na Instagramie. Myślę, że zdążę w tym roku, ale nie chcę obiecywać, bo ilość pracy w tym momencie jest ogromna.
To na tyle dzisiaj. W opisie zostawiam Wam link do sklepu. Jeżeli jesteście zainteresowani pamiętajcie o kodzie rabatowym. Ja się biorę do ostatnich poprawek. Wrzucam produkt do sklepu i wysyłam wszystkim osobom, które kupiły Dziennik w przedsprzedaży.
Bardzo dziękuję za wsparcie i za wyrażenie dużego zainteresowania. Dla mnie jest to coś bardzo przyjemnego, bo mimo że temat jest trudny, to Wasze zaufanie i ilość osób, która nabyła, to jest dla mnie szok. Ale z drugiej strony to pokazuje, jak bardzo potrzebny jest tego typu produkt i więcej motywacji.
Dziękuję za wysłuchanie kolejnego odcinka podcastu „To tylko dieta”. Mam nadzieję, że znalazłeś w nim coś dla siebie. Jeśli tak, będzie mi miło, jeżeli podzielisz się nim ze znajomymi. Informacje i linki do audycji znajdziesz w opisie odcinka. Jeśli masz pytania, po prostu napisz podcast@dieta-sportowca.pl
Życzę Ci wspaniałego dnia i do usłyszenia. Pa!
0 Komentarzy