Cześć. Z tej strony Dorota Traczyk a Ty słuchasz podcastu „O rozsądnym podejściu do zdrowego odżywiania”. Dieta? To Tylko dieta. Zapraszam na dzisiejszy odcinek z serii w krzywym zwierciadle poświęconej zaburzeniom odżywiania.
Dzisiejszy temat będzie bardzo trudny, ponieważ często ten temat poruszany jest w moim odczuciu błędnie, przez co mamy błędne wyobrażenie o zaburzeniach odżywiania. Będę poruszała kilka aspektów, które są z nimi związane. Jeżeli jesteś jedną z osób, które zmagają się z zaburzeniami odżywiania w jakimkolwiek stopniu może Ci to pomóc, ale może też Cię trochę zdenerwować, może wywołać w Tobie bunt i stwierdzisz, że a co ona tam wie, przecież ona jest tylko dietetykiem.
Czy da się wyjść z zaburzeń odżywiania?
To jest dzisiejszy temat i nie przedłużając bez tych dodatkowych wstępów, zacznę mówić po prostu. Jednak na początku zacznę może od tego, o czym myślę, kiedy mówię o zaburzeniach odżywiania, choć z pewnością wiecie, ale też część osób myśli, że na przykład ich nie ma, bo są niewystarczająco zaburzeni, aby móc się tutaj zaklasyfikować.
Oczywiście od razu mówię, jeżeli czujesz, że masz zaburzenia odżywiania, w jakimkolwiek stopniu, to je masz.
Jeżeli masz problemy z jedzeniem, ale nigdy w życiu nie doświadczyłeś żadnej traumy, a wydaje Ci się, że jest to konieczne, to ten odcinek też jest dla Ciebie. Nie bagatelizujmy żadnych objawów zaburzeń odżywiania, ponieważ to nie zawsze jest tak, że musi być konkretny psychologiczny, czy jakikolwiek inny powód – na przykład w dzieciństwie – aby je mieć, nie musisz być super chudy, nie musisz być otyły, aby mieć zaburzeń odżywiania, możesz wyglądać tak, jak każda inna osoba, każdy z nas jest inny i też cierpieć.
Czym są zaburzenia odżywiania?
Są to jednostki chorobowe charakteryzujące się zaburzeniem łaknienia na podłożu psychologicznym. Mamy specyficzne, niespecyficzne, można by długo opisywać, w każdym razie, tak jak podaje Wikipedia, chorzy na zaburzenia odżywiania często cierpią także na depresję oraz dokonują innych działań autodestrukcyjnych. Musimy pamiętać, że właśnie o to chodzi, że zaburzenia odżywiania często łączą się, a właściwie są autodestrukcją, czyli robieniem sobie po prostu krzywdy. Dzieje się tak, teraz cytuję
„Ponieważ zaburzenia odżywiania to objawy tego, co przeżywa osoba chora, czyli ból, stres, strach, samotność, niska ocena i tak dalej.”
Ale oczywiście rozszerzoną definicję możecie sobie przeczytać na przykład na Wikipedii. To co na pewno łączy osoby z zaburzeniami odżywiania, to jest bardzo duże przywiązywanie uwagi do jedzenia i do swojego wyglądu, do ciała. Wymieniając aspekty, które mogą przyczynić się do powstania zaburzeń odżywiania, na pewno należy wspomnieć o czynnikach psychologicznych, czyli
- trudnych przejściach,
- sposobów na radzenie sobie z trudnymi doświadczeniami,
- szukanie swojej wartości w kompulsywnych zachowaniach.
Tak naprawdę myślę, że lepiej by było, gdybym ten temat akurat poruszyła z psycholog, także dajcie znać, ponieważ mam świetną psycholog, która zajmuje się osobami z zaburzeniami odżywiania. I myślę, że jej wiedza byłaby tutaj przydatna, też aby wesprzeć moją. Także ten temat i aspekt psychologizacji zaburzeń odżywiania myślę, że poruszymy w innym odcinku, w dzisiejszym jednak skupię uwagę na nieco innych rzeczach. To, co chciałabym dzisiaj przede wszystkim omówić, to kwestia tego, na co absolutnie każda osoba chora, lekko zaburzona, bardzo mocno zaburzona ma wpływ.
Jakie czynności powtarza osoba zaburzona?
- obsesyjne liczenie kalorii,
- ważenie siebie,
- ważenie produktów,
- stosowanie przewlekłej diety,
- głód psychologiczny (O którym wspominałam w pierwszym odcinku)
- stosowanie diet eliminacyjnych (Bo wydaje nam się, że coś nam szkodzi albo to nam faktycznie szkodzi, tylko że powód jest na przykład psychosomatyczny, co jest bardzo częste. I myślę, że o tym też chętnie porozmawiam ze specjalistką w tym temacie0
- ale inne zachowania, które myślę, że będą po prostu dla was bardziej znajome, czyli na przykład unikanie spotkań,
na których jest jedzenie, a jeżeli już zdecydujemy się na wyjście ze znajomymi, to zaczynają się kombinacje.
Mamy menu i nie wybieramy tego, na co mamy faktycznie ochotę, tylko patrzymy pod kątem tego, co w tym jedzeniu jest, czyli czy to jest fit, czy to ma mało kalorii, czy dużo, ile ma białka.
Bo my chcemy na przykład posiłek, który ma dużo białka. Tak przykładowo, chcemy sobie zjeść coś, co będzie jak najmniej inwazyjne dla naszej diety, czyli na przykład sałatkę z kurczakiem, ale tak żeby nam nie zalali tego oliwą, to często prosimy o tą oliwę dodatkowo albo po prostu o zmniejszenie ilości. Inną taka rzeczą, którą też często osoby, które bardzo są sfokusowane na diecie, robią w restauracji, to jest wymiana składników. Czyli na przykład: czy mogę poprosić zamiast ryżu czy ziemniaków, czy frytek, dodatkową porcję surówki albo warzyw? Jeżeli da się zamienić, to super, a jeżeli nie, to po prostu albo tego nie zjadają, albo zjadają tylko troszeczkę i zostawiają. W każdym razie kombinacje, kombinacje i jeszcze raz kombinacje.
Innym ciekawym przykładem myślę, że w ogóle te przykłady są dla Was pomocne, bo wielu z Was pisze do mnie, że często się odnajdujecie w nich, także postanawiam, że będę podawać ich dużo. Na przykład takim zachowaniem u osób z anoreksją czy bulimią jest krążenie po sklepie spożywczym i przegląd produktów – nawet tych – których wcale nie mamy zamiaru kupić. Chodzenie po sklepie, przyglądanie się, jakie są nowe słodycze ciekawe i takie po prostu orientowanie się w temacie. To jest kolejna rzecz.
Jeszcze jest jedna też związana ze sklepem. Czasami jak osoba z zaburzeniami odżywiania chce sobie kupić jakiś produkt, nawet jakiś mniej bezpieczny, to idzie do sklepu, bierze [ten] produkt, po czym chodzi po sklepie i się zastanawia:
Czy ja dobrze robię, czy faktycznie powinienem brać ten produkt i go zjeść, czy mi rozwali dietę?
Wtedy bardzo często strach wygrywa, strach przed zjedzeniem czegoś innego, czegoś zakazanego, czegoś niezdrowego, czegoś co ma za dużo kalorii albo czegoś co tak bardzo nas kusi, że boimy się, że zjemy to na raz, na przykład słoik masła orzechowego. W ogóle masło orzechowe, tak jak mówiłam w poprzednim odcinku, bardzo często jest takim triggerem. Tak samo czekolada i inne wszelkie zakazane produkty.
Bardzo często strach wygrywa i taka osoba połazi sobie po sklepie, weźmie ten produkt do koszyka i później odkłada z powrotem na miejsce, z którego ten produkt został zabrany.
Jest bardzo dużo tego typu zachowań, bardzo dużo niespecyficznych zachowań w anoreksji, które wynikają bezpośrednio z wygłodzenia i o nich myślę, że zrobię zupełnie inny odcinek, bo te rzeczy będą dosyć mocne. To są rzeczy, o których właściwie się nie mówi i o których nie zdaje sobie nawet sprawy osoba zaburzona. Myślę że będzie to Was ciekawiło, ale możemy kontynuować
Jakie inne są jeszcze zachowania w zaburzeniach odżywiania?
Takie zasady w stylu,
- na węglowodany muszę sobie „zarobić” treningiem, zjem je na kolację, jeżeli zrobię trening, jeżeli nie, to po prostu ich nie zjem
- zrobię jutro podwójny trening.
Inne są jakieś bardziej ciekawe, na przykład zasady w stylu mikro wydatków energetycznych, w stylu
- jak tylko mogę to stoję,
- nie odkręcam kaloryfera, bo wtedy moje ciało wyprodukuje więcej energii do ogrzania mojego ciała i spalę więcej kalorii, nic nie robiąc właściwie.
Myślę, że część osób z Was zna tego typu dziwne zachowania, które na pozór są po prostu zaburzone.
Dlaczego ja tak naprawdę mówię o tych zachowaniach?
Bo nie o tym właściwie przecież miał być odcinek. Odcinek miał być o tym, czy da się tego wszystkiego pozbyć. Bo jak wygląda życie osoby, która nie żyje takimi schematami, nie myśli obsesyjnie o jedzeniu, nie tworzy obsesyjnie planów działania, nie unika obsesyjnie jedzenia, nie unika jakichkolwiek relacji okoliczności społecznych tylko po to, aby uniknąć jedzenia lub zjeść jakieś wybrane jedzenie, na imprezach rodzinnych. Bo też jest druga skrajność oczywiście, na przykład w bulimii, czy w zaburzeniu z takim napadowym objadaniem.
Bardzo często wychodząc na przykład na imprezę rodzinną, pojawia się mnóstwo produktów, których sobie na co dzień odmawiamy i wtedy biorąc kawałek, nie jesteśmy w stanie przestać.
Albo buduje w nas to takie napięcie, że później wracamy do domu i jeszcze robimy jakieś zakupy, i jemy olbrzymie ilości jedzenia. Myślę, że ten temat też poruszę w kolejnym odcinku, bardziej rozwinę go, ale chce po prostu zaznaczyć, że nie tylko zaburzenia anorektyczne, i zachowania anorektyczne, ale też bulimiczne związane z napadowym objadaniem się istnieją. I nie można ich absolutnie pomijać, bo
Nie chciałabym, aby ktokolwiek pomyślał, że on nie zasługuje na to, aby z tego wyjść.
To jest bardzo popularne myślenie i myślę, że jeżeli ktokolwiek z Was zaburzenia ma, to doskonale zna ten schemat myślowy, że
No ale ja przecież nie ważę xx kilo, aby w ogóle zasługiwać na wyleczenie, ja nie jestem przecież aż tak chory, więc o co chodzi, nie jest tak źle, luzik.
To jest myślenie osób niezależnie od tego ile ważą, niezależnie od tego ile czasu spędziły cierpiąc na zaburzenia. Po prostu coś takiego się pojawia. Dlaczego ja w ogóle o tym wszystkim mówię? Bo tak naprawdę te wszystkie zachowania, o których mówiłam wykonuje Wasza choroba? Nie, wszystkie zachowania, które opisałam, robisz Ty, robicie Wy. A to oznacza, że choroba może być, choroba może powodować bardzo duży strach, ale to
- Ty ruszasz swoim ciałem,
- Ty ruszasz swoimi rękoma,
- Ty idziesz na trening dodatkowy,
- Ty nie zjadasz węglowodanów,
- Ty unikasz kolejny posiłek,
- Ty nie idziesz spotkać się ze znajomymi, mimo, że byś tak naprawdę chciał,
- Ty mówisz kelnerowi, aby wymienił ryż czy makaron na warzywa i nie dodawał oliwy.
To co chce powiedzieć, to to, że
Wychodzenie z zaburzeń odżywiania jest niesamowicie trudne. Jest trudne, ponieważ musisz zmagać się z olbrzymim strachem, który towarzyszy Ci przy przełamywaniu tych wszystkich schematów.
To co chcę powiedzieć, to to, że jeżeli trauma lub bardzo ciężkie przeżycia lub być może inne nieuświadomione przyczyny popchnęły Cię w stronę zaburzeń odżywiania, choć po części zaburzenia odżywiania są genetyczne, i o tym też chętnie opowiem, nawet jeżeli przyczyną pierwotną była trauma, to redukcja tej traumy czy przepracowanie tej traumy nagle nie spowoduje, że przestaniesz to robić. Dlaczego? Bo zobacz, za każdym razem jeżeli powtarzasz wszystkie te czynności lub część z tych czynności, obsesyjnie liczysz, obsesyjnie patrzysz w lustro na swoje ciało, obsesyjnie je ważysz, to za każdym razem wysyłasz komunikat do swojego mózgu. To jest dla mnie bardzo ważne, żeby jeść mało, to jest dla mnie ważne ile ja ważę, jest dla mnie super ważne, aby kontrolować swoją dietę non stop, to jest po prostu dla mnie ważne. Za każdym razem powtarzasz to codziennie, po tysiąc razy, a
Nasz mózg jest taki, że jeżeli mu się ciągle coś powtarza, to on traktuje to poważnie.
On słucha tych Twoich myśli, więc jeżeli cały czas mu to wpajasz, to wyobraź sobie, że nagle chcesz zrobić coś innego. Czyli na przykład teraz nie będę liczył kalorii, to co robi Twój mózg? On mówi Ci:
Ale to jest przecież ważne, jest dla Ciebie niesamowicie ważne, jak możesz tego nie robić, no zacznij je liczyć.
Rozumiecie?
Nie chcesz się zważyć, ale to jest ważne, przecież Ty przytyjesz, jeśli się nie będziesz ważył.
Chcesz zjeść produkt, który wcześniej cały czas był w Twojej głowie przedstawiany jako zły, tuczący, niedobry, co Twój mózg będzie robił? Będzie Ci mówił:
Ale przecież to sprawi, że Ty przytyjesz, nawet jeżeli to nie jest prawda.
Zaburzenia odżywiania w dużym stopniu to jest przyzwyczajenie, i są to nawyki, które wyrabialiśmy przez miesiące, lata czyli powtarzaliśmy naszemu umysłowi, co jest dla nas bardzo ważne. Nic dziwnego, że jest trudno z tego wyjść, nic dziwnego, że jest trudno je zmienić, nic dziwnego, że towarzyszy nam tak olbrzymi strach.
Moim zdaniem, wzięcie odpowiedzialności za swoje zdrowie i prawdziwa chęć do zmiany jest kluczowa, absolutnie nikt nie zrobi tego poza Tobą.
Psycholog może pomóc Ci uporać się z traumą, jeżeli taką miałeś, psycholog może pomóc Ci wzmocnić poczucie swojej własnej wartości. Absolutnie nikt po za Tobą nie będzie sumiennie zmieniał nawyków. Uświadomienie sobie, że to Ty masz władze, a nie choroba i pokazanie swojej głowie, że zmiana nawyków i zachowań jest możliwa, i ciągłe przypominanie sobie o tym jest bardzo ważne.
Moim zdaniem z zaburzeń odżywiania da się wyjść całkowicie, zmieniając zupełnie sposób reagowania na dane bodźce, które wywołują zachowania chorobowe.
Pracując zarówno nad głową, nad dystansem do swojego ciała i w dużej mierze nad dietą, jesteśmy w stanie osiągnąć sukces. Nad dietą, ponieważ dieta absolutnie musi być pozbawiona jakichkolwiek restrykcji i nie może być deficytowa. Dlaczego nie może być deficytowa? Tutaj dużą rolę gra fizjologia i genetyka.
Dzisiejszy odcinek będzie troszeczkę krótszy, ponieważ uważam, że jest dosyć intensywny pod kątem tego, o czym mówię. Moje zdanie na temat zaburzeń odżywiania i tego, co bardzo źle postrzegamy, bo mnóstwo osób mówi, że z zaburzeń odżywiania się nie da wyjść, że to jest jak alkoholizm, że w gorszym momencie wracamy do tego, ja uważam inaczej. Możecie się ze mną nie zgadzać, uważam inaczej, ja tam byłam, prawdą jest też, że możemy mieć skłonności do zaburzeń odżywiania, jest to bardzo ciekawe. Prawdą jest też to, że w przewlekłym deficycie nasza logika myślenia i sposób myślenia bardzo się zmienia, stąd też bardzo ciężko jest nam wyjść z zaburzeń odżywiania, jeżeli jesteśmy bardzo mocno wygłodzeni. W przypadku osób, które są wygłodzone do stopnia, w którym mają niesamowicie niską masę ciała, bo po coś te normy masy ciała mamy. Czyli jeżeli jesteśmy wygłodzeni także fizycznie, zachodzą zmiany w mózgu i wierzcie mi lub nie, ale nasze myślenie jest nie rzadko bardzo nielogiczne. Stąd bardzo często w przypadku osób, które doprowadziły się do bardzo niskiej masy ciała, osoby te zamiast rozpocząć od razu psychoterapię, najpierw muszą być trochę odżywione, inaczej jest bardzo ciężko z nimi pracować.
Jeżeli dotyczy Cię zaburzenie odżywiania na jakimkolwiek poziomie, nie bagatelizuj tego.
Jeżeli teraz czujesz, że nie masz obojętnego podejścia do jedzenia i do swojego ciała, zacznij już teraz zwracać uwagę na te wszystkie nawyki, po to, aby nie doprowadzić do pogorszenia się ich. Anoreksja jest chorobą psychiczną, która ma najwyższy wskaźnik umieralności. Myślę, że to powinno skłaniać nas do przemyśleń i naprawdę, jeżeli choć trochę czujesz, że powinieneś o siebie zadbać w tym aspekcie, nie myśl o tym, że jesteś zbyt gruby, że nie masz niedowagi przecież, że przecież nie jest tak źle. To jest ważne, ponieważ bardzo dużo osób tak myśli, niezależnie od tego jaką mają masę ciała. W tym odcinku jestem trochę smutna. Przede wszystkim dlatego, że jest to błędne myślenie, że z zaburzeń odżywiania nie da się wyjść i jednocześnie też takie zdejmowanie z siebie odpowiedzialności za tą chorobę. O to chodzi, że to nie nasza wina, że jesteśmy chorzy.
To nie nasza wina, że zachorowaliśmy, że po prostu tak zareagowaliśmy w pewnym momencie na pewne wydarzenia. To nie jest nasza wina, ale to jest nasze ciało, to jest nasz organizm, to jest nasze życie.
Jesteśmy dorośli, mamy dwie rączki, podejmujemy codziennie mnóstwo decyzji i tylko wtedy, jeżeli naprawdę chcemy z tego wyjść, tylko wtedy jeżeli z ręką na sercu powiemy sobie koniec z tym, już mam tego dosyć, nie chce mi się być na wiecznej diecie, nie chce mi się ciągle myśleć o tym żarciu, nie chce mi się non stop zmuszać do aktywności fizycznej, ja wcale jej nie lubię tak bardzo, mam tego naprawdę dosyć i w tym momencie odcinam się od tego, i nie chcę więcej. I dłużej opierać poczucia swojej własnej wartości, na tym, czy jem czysto, czy wystarczająco dużo trenowałam, czy po za treningiem zrobiłam jeszcze tysiąc pięćset, siedemset innych rzeczy w ciągu dnia. Bo to jest przecież super ważne i to pokazuje mi czy jestem wartościowym człowiekiem, czy nie. Jeżeli chcesz być czasem leniwy, mieć normalną relację z jedzeniem, normalnie funkcjonować, móc skupić się na innych rzeczach, dbać swoje inne hobby, rozwijać inne hobby, nie marnować czasu na coś, czego tak naprawdę wcale nie chcesz robić, a robisz to tylko po to, aby ograniczać siebie. W ogóle jeszcze tak przy okazji powiem, że zauważyłam, że bardzo wiele osób, które są w zaburzeniach odżywiania, między innymi rozwijają w sobie nawyk bycia na deficycie, nawet jeżeli to nie przynosi już żadnych pożądanych skutków pod kątem tego, jak wyglądają. W pewnym momencie deficyt staje się istotniejszy, bo warunkuje to, że czujemy się lepsi tak jakby, a niżeli sam wygląd ciała. Bo jeżeli ciało już przestaje reagować, jest bardzo mocno zaadaptowane do tych różnych kombinacji, to wtedy zostaje ten deficyt, który daje jakieś dziwne poczucie siły. Zastanówcie się, czy czasami nie kojarzycie czegoś takiego. Możecie mi napisać o tym, będzie mi miło.
I na dzisiaj to by było wszystko. Jest to ciężki temat i podajcie go dalej, jeżeli zgadzacie się ze mną. Jeżeli przychodzi Wam coś więcej jeszcze na myśl, to podzielcie się tym na przykład na Instagramie, a ja opublikuję to na swoich social mediach, tak aby więcej osób mogło to przeczytać. Myślę, że jesteśmy w stanie razem zwiększyć świadomość dotyczącą zaburzeń odżywiania i tego jak szeroki tego jest to problem. Ja widzę po wysłuchaniach ile ich jest, ile było w pierwszym odcinku i ile jest w drugim. Myślę, że ten przesłucha wiele osób. Co mnie cieszy, bo wiem, że trafiam do osób, które w pewnym sensie tego potrzebują, dla siebie, dla bliskich lub po prostu wiedzą komu mogą zwrócić na to uwagę, tak, aby ta osoba chciała zadbać o siebie.
Czasami chcemy komuś pomóc, komuś bliskiemu, ale zupełnie nie rozumiemy danej przypadłości, zupełnie nie rozumiemy tego, co ona ma w głowie, przez co nie wiemy jak jej pomóc.
Chcemy być obok, ale niekiedy nietrafione słowa mogą po prostu zrobić coś zupełnie odwrotnego. Także działajmy, daje Wam dzisiaj dużo mocy, przemyślcie sobie to i proszę, dajcie znać koniecznie, co myślicie, czy zgadzacie się, czy się nie zgadzacie, wszystko mi piszcie.
Dziękuję za wysłuchanie kolejnego odcinka podcastu „To tylko dieta”. Mam nadzieję, że znalazłeś w nim coś dla siebie. Jeśli tak, będzie mi miło, jeżeli podzielisz się nim ze znajomymi. Informacje i linki do audycji znajdziesz w opisie odcinka. Jeśli masz pytania, po prostu napisz podcast@dieta-sportowca.pl
Życzę Ci wspaniałego dnia i do usłyszenia. Pa!
0 Komentarzy